Artykuły

Jak wybrać dobrego psychoterapeutę?

Decyzja o rozpoczęciu psychoterapii jest trudna. Droga do niej bywa wyboista, jednak wybranie odpowiedniego i profesjonalnego psychoterapeuty to jej część i należy poświęcić także temu zagadnieniu uwagę. W Polsce wymaga to szczególnej czujności, ponieważ nie mamy Ustawy o Zawodzie Psychologa i Psychoterapeuty, co w praktyce oznacza, że każdy może otworzyć gabinet psychoterapeutyczny i nazywać się psychoterapeutą. Przy wyborze terapeuty ważne jest zarówno jego wykształcenie, jak i kompetencje osobowościowe, czyli to, jak się przy nim czujesz i jakim jest człowiekiem. Dobrze zwrócić uwagę na oba te aspekty, aby psychoterapia, której chcesz się podjąć była skuteczna.

Kim jest psycholog a kim psychoterapeuta?

Należy pamiętać, że psycholog i psychoterapeuta to dwa różne zawody. Osoba kończąca 5 – letnie magisterskie studia psychologiczne może nie mieć pojęcia o psychoterapii. Celem tych studiów jest przede wszystkim przekazanie ogólnej wiedzy o psychologii, która jest bardzo rozległą dziedziną i obejmuje: psychologię społeczną, rozwojową, osobowości, biznesu, procesów poznawczych, historię psychologii, statystykę, podstawy filozofii, wiedzę o prowadzeniu naukowych badań psychologicznych i wiele innych. Na żadnym z przedmiotów nie zdobywa się wiedzy o profesjonalnym prowadzeniu psychoterapii. Czy osoba zaraz po ukończeniu studiów psychologicznych może otworzyć gabinet i przyjmować pacjentów – tak, czy będzie potrafiła fachowo prowadzić psychoterapię – niekoniecznie.

Profesjonalnego prowadzenia psychoterapii można się nauczyć kończąc akredytowane kursy psychoterapii, szkoląc się podczas konferencji i seminariów, pracując nad sobą podczas psychoterapii własnej i nabywając doświadczenia prowadząc psychoterapię pod superwizją.

Jakie warunki trzeba spełnić aby otrzymać certyfikat psychoterapeuty?

W Polsce sytuację na rynku usług psychoterapeutycznych w pewnym stopniu regulują dwie organizacje:

  • Polskie Towarzystwo Psychologiczne
  • Polskie Towarzystwo Psychiatryczne

nadając certyfikaty:

  • Certyfikat Psychoterapeuty Polskiego Towarzystwa Psychologicznego
  • Certyfikat Psychoterapeuty Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego
  • Europejski Certyfikat Psychoterapeuty

Do uzyskania każdego z tych certyfikatów wymagania są nieco inne, ale w każdym z nich istotne jest:

  1. Posiadanie wykształcenia wyższego o kierunku humanistycznym, co najmniej w stopniu magistra
  2. Ukończenie akredytowanej szkoły psychoterapii która trwa średnio 4-5 lat
  3. Prowadzenie przez 5 lat praktyki psychoterapeutycznej pod stałą superwizją
  4. Ukończenie 300 godzin stażu klinicznego, w tym 150 na ogólnopsychiatrycznych oddziałach stacjonarnych
  5. Odbycie 150 godzin superwizji, w tym 30 godzin indywidualnie, u jednego superwizora
  6. Odbycie co najmniej 250 godzin tzw. pracy własnej to znaczy psychoterapii indywidualnej, grupowej, treningów interpersonalnych lub innych doświadczeń rozwojowych

Jak widać wymagania do certyfikatu są wyśrubowane i wiążą się z dużym zaangażowaniem oraz kosztami czasowymi i finansowymi. Wielu psychoterapeutów rezygnuje z tej ścieżki uznając, że sami są w stanie posiąść odpowiednią wiedzę i doświadczenie, a pacjenci rzadko kiedy interesują się czy osoba u której rozpoczynają psychoterapię ma odpowiednie kwalifikacje do jej prowadzenia.
Oczywiście można być dobrym psychoterapeutą odbywając 100, a nie 150 godzin superwizji lub przechodząc „tylko” 200 godzin psychoterapii własnej, a nie wymaganych 250. Jednak należy pamiętać, że zdarzają się osoby oferujące psychoterapię jedynie po ukończeniu studiów psychologicznych lub szybkiego rocznego kursu psychoterapii.

Ważna jest świadomość pacjentów z czym wiąże się zdobywanie kwalifikacji psychoterapeutycznych i czy terapeuta z którym chcemy rozpocząć psychoterapię ukończył specjalistyczne szkolenie, pracuje pod superwizją i jest w trakcie procesu certyfikacyjnego. Nie bójcie się o to pytać swoich psychoterapeutów, to naturalne, że jesteście zainteresowani jakością usług oferowanych przez osoby, którym chcecie powierzyć swoje zdrowie psychiczne.

Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Obok kwestii formalnych, związanych z wykształceniem psychoterapeuty ważne jest jakie masz ogólne wrażenie o osobie, z którą masz rozpocząć psychoterapię. Jakie budzi w Tobie emocje? Czy zyskuje Twoje zaufanie? Czy łatwo Ci zrozumieć co do Ciebie mówi? Te wszystkie odczucia są bardzo ważne i kluczowe do nawiązania dobrego przymierza terapeutycznego, którego jakość wpływa na skuteczność psychoterapii. Jeśli terapeuta do którego przyszedłeś na konsultację nie budzi Twojego zaufania, źle się przy nim czujesz, budzi Twoje wątpliwości – powiedz o tym otwarcie. Dobry psychoterapeuta to zrozumie i poleci Ci innego terapeutę.

Wiemy, że może być w naszym wyglądzie, sposobie mówienia czy gestach coś, co przypomina Ci bardzo nielubianą osobę, może się też zdarzyć, że psychoterapeuta i pacjent po prostu nie przypadną sobie do gustu. To się zdarza i my, terapeuci, o tym wiemy. To zawsze trudne doświadczenie, jednak po to jesteśmy szkoleni, żeby nie odbierać takich sytuacji personalnie. Pamiętaj też, że na każdym etapie terapii możesz z niej zrezygnować, ważne jest jednak, aby zrobić to świadomie. To z znaczy z pełną wiedzą tego, co aktualnie w psychoterapii się dzieje i refleksją czy to nie próba ucieczki przed trudnymi tematami, które się pojawiły. Niestety zazwyczaj ich obecność jest niezbędna do skutecznego zakończenia psychoterapii. Jeśli chcesz z jakiegoś powodu zrezygnować z dalszej terapii zawsze powiedz o tym wcześniej swojemu psychoterapeucie. Zyskasz wtedy możliwość analizy swojej decyzji i domknięcia procesu psychoterapeutycznego.

Zasady terapii Gestalt

tu i terazSpójrzcie na listę zaleceń, które sprzyjają osiąganiu zdrowia, stworzoną przez Claudio Naranjo. Na tych zasadach opierają się działania podejmowane w terapii Gestalt.
1. Żyj w „teraz”.
2. Żyj w „tu”, w aktualnej sytuacji.
3. Akceptuj siebie takim, jaki jesteś.
4. Zobacz swoje środowisko takim, jakie ono jest. Z takim środowiskiem jakie jest, a nie z takim, jakie chciałbyś, by było, nawiązuj kontakt.
5. Bądź uczciwy wobec samego siebie.
6. Wyrażaj siebie, mówiąc, co chcesz, co myślisz, co czujesz. Nie manipuluj sobą i innymi poprzez racjonalizacje, oczekiwania, osądy i zniekształcenia.
7. Doświadczaj w pełni całej gamy emocji, tak przyjemnych, jak i niemiłych.
8. Nie akceptuj żadnych zewnętrznych żądań, które są sprzeczne z Twoją wiedzą o sobie samym.
9. Bądź gotów eksperymentować, by napotkać nowe sytuacje.
10. Bądź otwarty na zmianę i rozwój.

Najtrudniejszy pierwszy krok

Mamy w sobie ograniczoną ilość energii życiowej. Takiej, którą wykorzystujemy do pracy, dajemy innym budując z nimi relacje, wkładamy w emocje. Co jakiś czas trzeba zrobić przegląd. Czy w naszym otoczeniu jest coś, co zabiera nam jej za dużo? Nudna praca? Toksyczna, narzekająca przyjaciółka? Niesatysfakcjonujący związek? Nad swoim szczęściem czasami trzeba popracować. Wszystko jest stanem przejściowym i to my wybieramy, z której strony oglądamy pewne sprawy. Chodzi o to, żeby zamieniać „muszę” na „chcę”. Brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Być świadomym, że nie można mieć wszystkiego. Zbierać do koszyka rzeczy, widząc także ich złe strony. Taka postawa jest trudna. Nie można wtedy zwalać winy na innych, na los, na przeszłość, na życie. To jest proces, który trwa. Jednak kiedy zdecydujesz się na porządki i zrobisz mały, pierwszy krok nad każdym kolejnym będziesz zastanawiał się już krócej. Czasami trzeba się cofnąć, przypomnieć inną perspektywę, jednak rzeka już nie jest ta sama, a ty jesteś w ruchu – procesie zmian.

Odwaga

Co zrobić, żeby odnaleźć w sobie drzemiącą siłę, moc i energię do zmiany życia? Patrząc na naszą codzienność, zawsze znajdą się sprawy, z których do końca nie jesteśmy zadowoleni. Może mamy nudną pracę, nie do końca satysfakcjonujący związek, problemy z nawiązaniem relacji z innymi, niewielu przyjaciół, brak nam pasji. Głowa to studnia pomysłów. Przynosi nam wiele świeżych myśli, które mogą dać inspirację. Za niektórymi z nich podążamy starając się rozwinąć je, czasem poddajemy się po napotkaniu pierwszych trudności, część pomysłów nigdy nie próbujemy realizować. Nasz umysł lubi wygodę. Znane schematy działania, powtarzalne reakcje, wtedy jest bezpiecznie, spokojnie. Każda zmiana wiąże się ze zburzeniem tego co jest dotychczas. Żeby zbudować coś nowego, trzeba zrobić na to miejsce i nawet jeśli jest to dla nas dobre i przyjemne, to mało kto z nas lubi ten chaos i brud związany z przemeblowaniem lub remontem… Wiecie o czym mówię? Kiedy pakujesz i wyrzucasz starze rzeczy, doczyszczasz ściany po tapecie i stoisz do nocy na drabinie, to jest to wszystkie nieprzyjemne, nawet jeśli pomyślisz, że dzięki temu, za jakiś czas zrelaksujesz się w pięknej przestrzeni. Ze zmianami jest tak samo, każda z nich wymaga wysiłku i odwagi. Dlatego często nie podejmujemy takiego ryzyka. Koszt bywa za duży.